Darkroom without Lightroom

Nigdy nie przypuszczałęm, że przyjdzie ten czas, gdy będe chiał całkowicie odciąć się od elektroniki w fotografii. Efekt może i marny, ale oto zdjęcia wykonane całkowicie analogowo, cały proces twórczy zaczął się od założenia filmu 120 do mojego Pentacona Six. Światłomierz schowałem głęboko do kieszeni i tak już poszło. Skompletowana ciemnia pozwoliła mi na zrobienie odbitek i voila. Wszystko ustawione „na oko”, nawet czasy naświetlania papieru z powodu braku zegara ciemniowego (efekt 121, 122, 123 … 😉 ). Udało mi się sforsować nieforsowalny film Ilforda FP4+ 125 na 400, przez zwykłą kalkulację matematyczną. A teraz kilka rzeczy które się nauczyłem:
1. Nie mieszaj utrwalacza z wywoływaczem. Efekt: Film zamienia się w biały paseczek
2. Nie mieszaj przerywacza z utrwalaczem. Efekt: Tego nie da się opisać 😉
3. Nie wsadzaj papieru do maskownicy, gdy masz włączoną lampę powiększalnika. Efekt: Czarny kawałek papieru.
4. Nie wsadzaj papieru do maskownicy, gdy współlokatorzy chcą się załatwić w łazience. Efekt: Czarny kawałek papieru i człowiek na sumieniu.
5. Wywoływaczem do filmu można wywołać papier, Wywoływaczem do papieru cieżko wywołać film. Efekt: Film zamienia się w czarny paseczek.

scan-10

scan-5

scan-6

scan-7

scan-4

scan-8

scan-11

scan-9

Advertisements

~ - autor: Piotr Gil w dniu Grudzień 28, 2008.

komentarze 2 to “Darkroom without Lightroom”

  1. gratuluje! efekt swietny! rozumiem, ze film tez sam wywolywales? jak zabawa z koreksem? 🙂 udalo ci sie nawinac film bez zadnych problemow? 🙂

  2. Zajebisty set men… Za JE Bi Sty :]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: